Czy doświadczyłeś trudów ciasnej bramy?

Studium nad Mt 7,13-14 i Łk 13,24. Na czym polega ciasnota bramy, wąskość ścieżki i trud wyboru takiej właśnie drogi. Na aginizomai, stenos i tlibo moją uwagę zwróciła książka: R. Comfort, Najlepiej strzeżony sekret piekła, ISBN 83-921228-2-8
W oparciu o to studium wygłoszono nauczanie na spotkaniu wspólnoty Powstań Jeruzalem w dniu 3 XI 2006.
 

Przypatrzmy się dwom tekstom Biblii a raczej dwom redakcjom (Mateusza i Łukasza) jednej wypowiedzi Jezusa.

Jezus powiedział:

Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują. (Mt 7,13-14)
W grece, z numerami Stronga:

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. (Łk 13,24)

W grece, z numerami Stronga:
 

Chciałbym byśmy popatrzyli bliżej na trzy greckie słowa. Pomogą nam one zrozumieć w jaki sposób mamy starać zdobywać Królestwo Boże:

Pierwsze słowo:

στενος – stenos – ciasny [4586]

Przymiotnik ten oznacza: wąski, ciasny (już wiesz skąd się wzięła stenografia)
I w tej formie użyty jest zarówno u Mt i Łk na określenie bramy bądź drzwi.
Z tym słowem związane są jednak i inne słowa, bardzo ciekawe:
Słowo στενω  steno [4588] oznacza w grece: jęczeć, wzdychać, zawodzić, płakać, opłakiwać, ubolewać. W NT występuje tylko w pochodnych i złożeniach:
Najpierw słowo: στεναγμος Stenagmos – wzdychanie, jęczenie, jęk
Dz 7:34
34. Długo patrzyłem na ucisk ludu mego w Egipcie i wysłuchałem jego westchnień, i zstąpiłem, aby ich wyzwolić. Przyjdź, poślę cię teraz do Egiptu. 

Rz 8:26
26. Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. 

Rzym. 8:26
26. Także też i Duch dopomaga mdłościom naszym. Albowiem o co byśmy się modlić mieli, jako potrzeba, nie wiemy; ale tenże Duch przyczynia się za nami wzdychaniem niewymownem.

(BG)

Teraz wyraz στεναζω – stenazo [4585] oznacza wzdychać, ciężko zawodzić.
Mr 7:33-34
33. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka;
34. a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha, to znaczy: Otwórz się! 

Rz 8:23
23. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując <przybrania za synów> – odkupienia naszego ciała. 

2 Kor 5:22
22 Tak przeto teraz wzdychamy, pragnąc przyodziać się w nasz niebieski przybytek, 

Hbr 13:17
17. Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne. 

Żyd. 13:17
17. Bądźcie posłuszni wodzom waszym i bądźcie im oddani; albowiem oni czują nad duszami waszemi, jako ci, którzy liczbę oddać mają; aby to z radością czynili, a nie z wzdychaniem; boć wam to nie jest pożyteczne.

(BG)
Rz 8:22
22. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia
Ten ostatni cytat jest niesamowity. Bardzo obrazowo daje nam on do zrozumienia na czym polega ciasna brama i na czym polega trud przeciskania się. Warto zrobić w tym miejscu mały przegląd tłumaczeń:
Rz 8:22 Bg  Bo wiemy, iż wszystko stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd. 

Rz 8:22 Br  Wiemy przecież, że całe stworzenie współjęczy dotychczas i wzdycha współrodząc.

Rz 8:22 BT  Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia

Rz 8:22 Bw  Wiemy bowiem, że całe stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd. 

Rz 8:22 Bb  Gdyż wiemy, iż wszytki rzeczy stworzone społu wzdychają i społu boleją, aż i do czasu tego. 

Rz 8:22 Bp  Wszak wiemy, że całe stworzenie cierpi straszne udręki aż do tej pory. 
Rz 8:22 NS  Gdyż wiemy, że całe stworzenie aż dotąd wespół wzdycha i wespół doznaje boleści.

Podsumowując: Matki, które rodziły wiedzą na czym polega trud wchodzenia przez ciasną bramę a reszta niech stanie pod drzwiami izby porodowej i podsłucha.

Drugi wyraz to:

τεθλιμμένη tetlimene. Pochodzi od słowa θλιβω [2336], które znaczy: naciskać, ściskać, uciskać, dręczyć, być ściśniętym (czyli wąskim)

Mr 3:9
9. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby się na Niego nie tłoczyli

Mar. 3:9
9. I rozkazał uczniom swoim, aby łódkę mieli zawsze w pogotowiu, dla ludu, aby go nie cisnęli.

(BG)
2 Tes 1:6
6. Bo przecież jest rzeczą słuszną u Boga odpłacić uciskiem tym, którzy was uciskają

2 Kor 1:6
6. Ale gdy znosimy udręki – to dla pociechy i zbawienia waszego; a gdy pocieszani jesteśmy – to dla waszej pociechy, sprawiającej, że z wytrwałością znosicie te same cierpienia, których i my doznajemy. 

2 Kor 4:8
8. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; 

2 Kor 7:5
5. Kiedyśmy przybyli do Macedonii, nasze ciało nie doznało żadnej ulgi, lecz zewsząd byliśmy dręczeni: zewnątrz walki, wewnątrz obawy. 

1 Tes 3:4
4. Albowiem gdy pośród was przebywaliśmy, zapowiadaliśmy wam, że będziemy cierpieć ucisk, co też, jak wiecie, się stało. 

2 Tes 1:7
7. a wam, uciśnionym, dać ulgę wraz z nami, gdy z nieba objawi się Pan Jezus z aniołami swojej potęgi 

1 Tym. 5:10
10. Mająca świadectwo w dobrych uczynkach, jeźli dzieci wychowała, jeźli gości przyjmowała, jeźli świętych nogi umywała, jeźli utrapionych wspomagała, jeźli każdego uczynku dobrego naśladowała.

(BG)
Hbr 11:36-38
36. Inni zaś doznali zelżywości i biczowania, a nadto kajdan i więzienia.
37. Kamienowano ich, przerzynano piłą, <kuszono>, przebijano mieczem; tułali się w skórach owczych, kozich, w nędzy, w utrapieniu, w ucisku –
38. świat nie był ich wart – i błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi. 
W tym ostatnim wersecie mamy perspektywę chrześcijańskiego życia. Mamy widok człowieka, który idzie przez ciasną bramę i po wąskiej ścieżce.
Warto na marginesie wspomnieć wyraz:
θλιψις – tlipsis – oznacza on ucisk, utrapienie, udręka. Użyty jest miedzy innymi w tym fragmencie Apokalipsy:
Ap 7:9.13b.14b

9. Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. (…)

13. (…) Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?14. (…) To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. Można powiedzieć, że przeszli przez wąską ścieżkę. Ten wątek szerzej opracowany w kazaniu: http://zpm.natan.pl/readarticle.php?article_id=37

Ostatni wyraz: to:

αγωνίζεσθε – usiłujcie – od czasownika: αγωνιζομαι [76] agonizomai (wiesz co to jest agonia?)

Słownikowe znaczenie to: walczcie, ścigajcie się, współzawodniczcie, zmagajcie się. Używany jest w odniesieniu do zawodów sportowych, ale także w dosłownym znaczeniu walki (na przykład orężnej), najczęściej występuje w znaczeniu metaforycznym w odniesieniu do zdobywania jakiś wartości czy bycia wiernym powołaniu.

Zobaczmy kilka miejsc w Biblii, gdzie użyte zostało to słowo:

1 Kor 9:25

25. Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą.

Jn 18:36

36. Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd.

Łk 13:24

24. Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.

To nasze miejsce

Kol 1:29

29. Po to właśnie się trudzę walcząc Jego mocą, która potężnie działa we mnie.

Kol 4:12

12. Pozdrawia was rodak wasz Epafras, sługa Chrystusa Jezusa zawsze walczący za was w modlitwach o to, abyście stali mocno, doskonali w pełnieniu każdej woli Bożej.

1 Tm 4:10

10. Właśnie o to trudzimy się i walczymy, ponieważ złożyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawcą wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących.

1 Tm 6:12

12. Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany i [o nim] złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.
2 Tym. 4:7
7. Dobrym bój bojował, biegem wykonał, wiaręm zachował;

(BG)

{tutaj nie zapasy, ale bieg}

Spójrzmy jeszcze na rzeczownik αγων agon [74].
Oznacza on walkę, zmaganie się. Używany jest często metaforycznie na oznaczenie walki związanej z głoszeniem Ewangelii i trwaniem w wierze.
Można powiedzieć, że:
GŁOSZENIE jest WALKĄ

i TRWANIE jest WALKĄ

Flp 1:30

30. skoro toczycie tę samą walkę, jaką u mnie widzieliście, a o jakiej u mnie teraz słyszycie.

Kol 2:1

1. Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę o was, o tych, którzy są w Laodycei, i o tych wszystkich, którzy nie widzieli mnie osobiście,

1 Tes 2:2

2. Chociaż ucierpieliśmy i – jak wiecie – doznaliśmy zniewagi w Filippi, odważyliśmy się w Bogu naszym głosić Ewangelię Bożą wam, pośród wielkiego utrapienia.

1 Tym. 6:12

12. Bojuj on dobry bój wiary, chwyć się żywota wiecznego, do któregoś też powołany, i wyznałeś dobre wyznanie przed wieloma świadkami.

(Tu widać tylko w tłumaczeniu Biblii Gdańskiej:)
2 Tym. 4:77. Dobrym bój bojował, biegem wykonał, wiaręm zachował;

(BG)

Z tymi słowami związane jest dobrze znane nam słowo αγωνια – agonia [75]
W grece agonia oznacza: zmaganie się, udręka, agonia.
Występuje tylko raz w NT na określenie stanu Chrystusa w Ogrójcu.

Łk 22:44

44. Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię.
Podsumowując: chodzi tu nie o jakieś staranie się, ale o morderczą walkę

Jakby nie patrzeć, chrześcijaństwo ma swoją cenę. Jeśli nie ma ceny nie ma chrześcijaństwa.

Simon Zao

Simon ZaoI na koniec historia człowieka, co do którego nie mam wątpliwości, że szedł ciasną bramą i wąską ścieżką. Historia Chińczyka, który nazywał się Simon Zao.

Gdy był małym chłopcem stracił ojca. Jego matka została zgwałcona przez naczelnika wioski – chłopiec wzrastał w nienawiści do tego człowieka. Gdy miał 16 lat został dziennikarzem, jego celem było zdemaskowanie człowieka, który skrzywdził matkę.
Później nawraca się. Zrozumiał, ze już nie musi nienawidzić. „Cele jego życia zmienił się i teraz pragnął tylko głosić ewangelię i ogłaszać chwałę Boga.

Simon Zao razem z innymi chrześcijanami wyruszyli do odległej prowincji Chin, by głosić Chrystusa muzułmanom, większość tej drogi przebyli pieszo. W 1948 roku, kiedy komuniści doszli do władzy wszyscy zostali aresztowani. Simon miał wtedy żonę, która była w ciąży. Żona poroniła, potem zmarła w więzieniu. Simon Zao został skazany na 45 lat więzienia.
Próbowano zmusić go do wyparcia się wiary a przynajmniej do tego, by się nie modlił – bezskutecznie. Wysłano go do obozu pracy – więźniowie pracowali w kopalni węgla. Większość więźniów umierała po 6 miesiącach takiej pracy. Odmówiono mu prawa do widzeń. Pracowano 14 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu. Simon ewangelizował współwięźniów. Wielu z nich doprowadził do Chrystusa. Po wielu latach przeniesiono go do fabryki chemicznej. Dalej korzystano z jego niewolniczej pracy. W tym obozie doznał wiele krzywd od współwięźniów (taka była polityka władz, by jednych napuszczać na drugich).
Podczas długich dni za kratami napisał taki wiersz:

„Chcę doświadczyć tego samego bólu i cierpienia jak Jezus na krzyżu.

Włóczni w boku, bólu serca.

Wolę czuć ból łańcuchów na nogach

Niż jeździć w Egipcie w rydwanie faraona.”
W 1988 roku Simon Zao wychodzi na wolność. Wspaniałomyślnie skrócono mu więzienie o 5 lat. Wyszedł na wolność po 40 latach obozów pracy. Miał 70 lat, siwe włosy i brodę. Nikt na niego nie czekał, nikt nie pamiętał. Nie miał żadnych środków do życia. Zbudował szałas i wegetował w nim czekając na śmierć. Nigdy nie zaparł się Boga i tego, że Ewangelię należy nieść dalej.
Dowiedzieli się o nim okoliczni chrześcijanie, zatroszczyli się o niego. Przekonali go, by o swojej historii złożył świadectwo. Opierał się, ale w końcu to uczynił. Jego świadectwo zasiało pragnienie wiernej ewangelizacji w sercach tysięcy ludzi. Simon Zao odszedł do Pana 7 grudnia 2001 roku.
To nie jest bajka, to prawdziwa historia człowieka, który się nie załamał, który był wierny Bogu w każdej chwili swego życia.
Trzej przywódcy Kościoła w Chinach i Paul Hattaway, Powrót do Jerozolimy. Dokończenie Wielkiego Nakazu Misyjnego, Gorzów Wielkopolski 2005, s.58-68.

Zakończenie

Nie chcę moralizować. Mam nadzieję, że Słowo Boże samo przemówiło. Do mnie na pewno.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: