Gdzie jest baranek?

Niedziela Palmowa czyli Męki Pańskiej; Mt 21,1-11; Iz 50,4-7; Ps 22,8-9.17-20.23-24; Flp 2,6-11; Flp 2,8-9; Mt 26,14-27,66 (koniecznie dłuższa wersja); Mława 16 III 2008.

Fundamentalnym wydarzeniem dla Żydów było ich cudowne wybawienie od plagi śmierci pierworodnych i późniejsze wyjście z „ziemi egipskiej, z domu niewoli”.

Co roku, w rocznicę tych wydarzeń, każda żydowska rodzina zasiadała do stołu, by przypominać sobie te wydarzenia, by budować swoją wiarę.

Jedzono przaśny chleb, na pamiątkę tego chleba, który nie zdążył się zakwasić – tak szybko nastąpiło wyjście ich przodków. Smakowano gorzkie zioła, by wspomnieć gorycz niewoli, z której zostali wyprowadzeni ich przodkowie. Pito kolejne kielichy wina, by sławić dobroć wielkiego Boga.

Najważniejszy jednak w tej uczcie paschalnej był baranek. To była pamiątka tego baranka, którego zabito w noc wyjścia, by krwią oznaczyć swoje drzwi i tak dostąpić zbawienia – ocalenia od plagi śmierci.

Taką właśnie wieczerzę każe przygotować Jezus i do takiej wieczerzy, wieczerzy paschalnej, zasiada.

Sprawdźmy czy jest na niej wszystko. Jest chleb i jest wino – to dla wszystkich oczywiste. Są też gorzkie zioła – Ewangelia mówi o sięganiu do misy (Mt 26,23). W takich właśnie misach, w formie sosu, podawano owe zioła. Maczano w nich przaśny chleb i spożywano.

Gdzie jest jednak Baranek? Ewangelista nic o nim nie wspomina, nie znajdujemy w tekście nawet żadnej aluzji.

Poszukajmy jednak dobrze… a znajdziemy. Sięgnijmy do Ewangelii Jana. Tam znajdziemy takie zdanie: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.” (J 1,29b) Wypowiedział to Jan Chrzciciel o Jezusie.

Na wieczerzy paschalnej, do której zasiadł Jezus ze swoimi apostołami był baranek. Tym barankiem był on sam – jego życie na okup za wielu.

Objawiło się to bardzo precyzyjnie wkrótce po wieczerzy. W czasie gdy w świątyni jerozolimskiej zabijano paschalne baranki, na Golgocie przebijano ręce i nogi Jezusa.

Później przebito jego bok. Wylała się krew, wylało się nasze zbawienie.

Proszę teraz o wielką uwagę, by nie przeoczyć rzeczy najważniejszej. Wylała się krew, wylało się nasze zbawienie, ale… ważne jest JAKI UŻYTEK zrobisz, siostro, bracie, z tej KRWI.

W Egipcie także polała się krew, ale ocaleli tylko ci, którzy tę krew wzięli i oznaczyli nią swoje domy. Reszta… zginęła.

Jeśli weźmiesz krew Jezusa, zanurzysz się w niej – to dasz dowód, że On cię odkupił, że jesteś jezusową własnością, – będziesz żył. Jeśli nią pogardzisz – zginiesz.

Wchodzimy w Wielki Tydzień, celebrujemy nasze paschalne święta. Oby to był czas świętowania naszego zbawienia, radości ze zmartwychwstania Jezusa i jego zwycięstwa nad śmiercią.

Biada, gdy ze świąt zostanie tylko piątkowe sprzątanie i gotowanie, sobotnia święconka i niedzielne śniadanie. Nie jajko i szynka da ci zbawienie, ale krew Jezusa – Baranka Bożego, który gładzi grzechy – twoje i całego świata.

Obyś się nie rozminął z tym, który daje życie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: